Pasieka

Kupiłam miód...

...od sympatycznego starszego pana , który z racji wieku i siwizny oraz snutych opowieści sprawiał wrażenie takiego, który przy ulach się urodził. Miód miał być super ekologiczny i z dziewiczych rejonów, niestety po kilku tygodniach ewidentnie się zepsuł. Gdy rozzłoszczona marudzilam na temat etyki zawodowej i naciągania, mąż rzucił: "...żeby mieć pewność, że miód jest czysty - musielibyśmy mieć własne ule..."

...tym sposobem przez zupełny przypadek na początku 2014 roku zostaliśmy kompletnie "zielonymi" Smile właścicielami dwóch pszczelich rojów Primy. 

20140518_140453.jpg

Na szczęście od czego fora internetowe pasjonatów, wujek Google i znajomi pszczelarze. Ponieważ ilość pszczół na swiecie sukcesywnie spada, pszczelarze z  entuzjazmem witają każdego nowego w swoim gronie i chętnie dzielą się swoją wiedzą.

W sumie najciężej było zmienić własne nastawienie psychiczne. O ile nasze pierwsze roje Primy okazały  się naprawdę lagodne wręcz jak baranki, to i tak wkładanie rąk do środka ula pełnego pszczół , było początkowo dużym wyzwaniem, jak zwalczyć opór - przecież każda z nich teoretycznie może użądlić :)

 

 
Po kilku tygodniach od przywiezienia pierwszych pszczół czekala nas niespodzianka. Po przyjeździe na pasiekę na trawniku znaleźliśmy nietypową plamę...
 
 

20140519_144044.jpg

 

To tzw. rójka , czyli ucieczka nadmiaru pszczół z ula :). Tym razem "na piechotę" królowa-matka wyprowadziła część pszczół z jednego z uli , zeby znaleźć nową "miejscówkę"

Na szczęście po szybkich konsultacjach sytuację udało się szybko opanować. Po zlokalizowaniu i włożeniu matki pszczelej do nowego ula , reszta bzyczącej ekipy jak w bajce o zaczarowanym flecie podreptała za nią.

 

20140519_151506.jpg

 

Tym sposobem zostaliśmy właścicielami trzeciej pszczelej rodzinki :)

...

 

Aktualnie możemy się pochwalić pięcioma poliuretanowymi wielkopolskimi "stojakami", a kolejne dwa już czekają na  odkłady.

 

 

Samsung S3 mini 171.jpg

 

Na razie jesteśmy oczarowani naszymi dziewczynkami  Laughing a one odwdzięczyły się wyśmienitym miodem. 

 

 Już nie możemy doczekać się wiosny i pierwszych kwiatów na polach rzepaku, kwitnących akacji, lip, facelii ...